Strony

7 SPOSOBÓW NA BYCIE TU I TERAZ


Bycie tu i teraz to kwestia samoświadomości. Jest to też umiejętność, którą nabywamy przez ciągłe uświadamianie sobie na nowo momentu, który jest.

Wielu ludzi ma problem z doświadczaniem bycia tu i teraz.

Radzimy sobie z podejmowaniem kolejnych zadań, z ciągłym działaniem i mimo wypalenia, pędzimy dalej, nie patrząc na znaki STOP na naszej drodze. 

Jak się zatrzymać i być?

1. Śledź swoje myśli.
Jednym z ćwiczeń skutecznego zatrzymywania się jest wyrabianie w sobie umiejętności śledzenia swoich procesów myślowych. Co teraz się we mnie dzieje? To główne pytanie tego ćwiczenia. Dzięki takiej samoświadomości nabieramy umiejętności wewnętrznego dystansu do swoich stanów a przez to tworzymy wielką przestrzeń w sobie, przestrzeń w której można się zatrzymać i po prostu być.

2. Ciesz się otoczeniem.
Przyroda - miejska czy wiejska, ludzie wokoło, to wszystko możemy postrzegać jako piękne, niepowtarzalne, zachwycające. Taki zachwyt buduje w nas umiejętność zatrzymania się. Wystarczy, że w drodze do pracy obejrzysz dokładnie jedno drzewo kasztanowe na skwerku nieopodal swojego biura. Poświęć na to chwilę, przyjrzyj się korze, liściom, temu, jak reagują na wiatr, czy na gałęziach są jakieś ptaki... Intensywna, pełna zachwytu obserwacja wyrwie cię ze swojego świata i na chwilę osadzi w przestrzeni ładu i szczęścia. Takie oderwanie buduje w nas umiejętność bycia.

3. Podziwiaj sztukę.
Obcowanie ze sztuką jest zawsze kontemplacyjne. Wybierz się do pobliskiej galerii i poświęć czas na kreatywne oglądanie dzieł sztuki. Nie musisz być ekspertem od spraw estetyki. Zatrzymaj się po prostu i obserwuj swoje reakcje na sztukę, obserwuj to, co dany obraz czy rzeźba mówią do ciebie. Przyjżyj się temu przesłaniu.

4. Czytaj.
Moją ulubioną lekturą, którą codziennie używam do kontemplacji i zatrzymania się jest Biblia. Uważam, że zawiera ona w sobie wszystko, co potrzebne do holistycznego rozwoju osoby. Szczególnie czytanie Księgi Przypowieści Salomona - pełnej mądrościowych sentencji - odrywa mnie od świata trosk i zanurza w tym, co realne, co tu i teraz. Znajdź swoją lekturę i zanurz się w niej. Nie myśl już o tym, co trzeba kupić na obiad, ale zanurz się w tekście i pozwól mu przemówić do swojego życia.

5. Rozmawiaj z bliskimi.
Rozmowa z ludźmi, przed którymi możesz być w pełni otwarty, którym ufasz może okazać się niesamowitym źródłem samoświadomości i ćwiczeniem na drodze bycia tu i teraz. Rozmawiając, jesteś z nimi. Reagujesz na to, kim są i odpowiadasz. Obserwujesz siebie, swoje wnętrze i odpowiadasz adekwatnie do tego, kim JESTEŚ, a nie na kogo się KREUJESZ. Nie rezygnuj z ludzi, bądź przy nich, bądź z nimi.

6. Pisz dziennik.
Zapisywanie swoich przeżyć, myśli, doświadczeń, porażek i zwycięstw w dzienniku wyrabia umiejętność zatrzymywania się, samooceny i dystansu do siebie. Dystans ten pozwala się zatrzymać. To idealne narzędzie dla tych, którzy chcą rozwijać swoją świadomość.

7. Medytuj.
Nie mówię tu o dziwacznych technikach wyjętych z teczek samozwańczych guru. Nie mówię tu o zamknięciu się w swoim światku, ani o jakichś formach okultyzmu. Medytacja dla mnie to siedzenie w ciszy, prostota myśli i stanów, to doświadczanie bycia. Do tego nie trzeba żadnych technik. Usiadź w ciszy w wygodnej pozycji ciała i... bądź. Kiedy przyjdą rozproszenia, delikatnie oddal je i skup się na swojej intencji otwarcia się i bycia - po prostu wróć łagodnie do bycia obecnym.
Moja medytacja zawsze odbywa się w kontekście mojej wiary w Boga, choć rozumiem, że każdy postrzega sprawę inaczej. Dla mnie być oznacza bycie z Nim. To regeneruje zasoby mojego życia i pozwala mi iść do przodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz